123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby odwie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w prawym górnym narożniku strony) oznacza, że akceptujesz pliki cookies na tej stronie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Piątek – 01.08.14

Dzi­siej­szy dzień ma­my prze­zna­czo­ny w ca­ło­ści na zwie­dza­nie Leh i oko­lic. Te­raz jest go­dzi­na dzie­wią­ta. Je­steś­my po śnia­da­niu. Wszys­cy zdro­wi. Od­dy­cha się tro­chę cięż­ko (przy­naj­mniej mi), ale ża­dnych kon­kret­nych ob­ja­wów cho­ro­by wy­so­ko­gór­skiej nie ma­my.

Zwie­dza­nie Hi­ma­la­jów, to nie ta­ka pro­sta spra­wa :-). Zwie­dza­nie za­ró­wno re­jo­nu Nub­ra Val­ley, jak i Pan­gong-Tso wy­ma­ga ze­zwo­le­nia. Po pier­wsze dla­te­go, że są to te­re­ny przy­gra­nicz­ne i woj­sko chce wie­dzieć kto i po co bę­dzie się tam prze­mie­szczał, a po dru­gie na tych te­re­nach są par­ki na­ro­do­we i trze­ba ui­ścić od­po­wie­dnią opła­tę, aby móc je zwie­dzać.


Sa­fa­ri dzień trzy­na­sty – Leh dzień dru­gi

W związ­ku z ze­zwo­le­nia­mi o go­dzi­nie dzie­sią­tej je­dzie­my z na­szym no­wym kie­row­cą do je­go biu­ra, gdzie wy­peł­nia­my od­po­wie­dnie do­ku­men­ty, a po­tem ra­zem z sze­fem biu­ra je­dzie­my do „Urzę­du Miasta" po­zys­kać owe ze­zwo­le­nia. Tak się skła­da, że urząd ten le­ży tuż przy Pa­ła­cu Kró­lew­skim. Mam więc okaz­ję zro­bić pier­wsze zdję­cia te­mu pa­ła­co­wi:

 

Pa­łac kró­lew­ski w Leh. In­die.

Za­łat­wie­nie ze­zwo­leń trwa nie wię­cej niż pół go­dzi­ny. Z ze­zwo­le­nia­mi w ple­ca­ku ru­sza­my w dro­gę. Naj­pierw je­dzie­my do kla­szto­ru w He­mis:

 

Dzie­dzi­niec w He­mis Mo­na­sty­re. In­die.

 

Młyn­ki mod­li­te­wne w He­mis Mo­na­sty­re. In­die.

Spadł desz­cz, mu­sie­liś­my się scho­wać i prze­cze­kać. Z He­mis je­dzie­my do Thik­se. Nie­ste­ty błę­kit­ne­go nieba brak. Zdję­cia są, ale sza­re:

Klasztor w Thikse. Indie.

X

Klasztor w Thikse. Indie.

 

Wi­dok z kla­szto­ru w Thik­se. In­die.

Po­go­da się po­pra­wia, chmu­ry się roz­cho­dzą, je­dzie­my do Pa­ła­cu Shey:

Pałac Shey. Indie.

X

Pałac Shey. Indie.

Jest go­rą­co, a wszyst­kie kla­szto­ry są ta­kie sa­me :-). Wra­ca­my do ho­te­lu tro­chę od­po­cząć.

Póź­nym po­po­łu­dniem je­dzie­my je­szcze zwie­dzić Pa­łac Kró­lew­ski w Leh. Ze szczy­tu pa­ła­cu wi­dać plac (na zdję­ciu ni­żej po pra­wej stro­nie), gdzie rano za­łat­wia­liś­my ze­zwo­le­nia i skąd zro­bi­łem dzi­siej­sze­go dnia pier­wsze zdję­cie pa­ła­cu:

 

Wi­dok na Leh z Pa­ła­cu kró­lew­skie­go. In­die.

Wie­czo­rem prze­pa­ko­wu­je­my się. Wkła­da­my do ma­łych ple­ca­ków rze­czy na do­bę i po­sił­ki na pół­to­ra dnia. Re­sztę rze­czy zo­sta­wi­my w ho­te­lu. Ju­tro ra­no wy­jazd do Nub­ra Val­ley.

Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Projektora K3D